Opublikowano:

Poprawa efektywności energetycznej przedsiębiorstwa (5)

Podsumowanie

Realizacja programu poprawy efektywności przedsiębiorstwa na pewno nie jest zadaniem łatwym i prostym. Argumenty zarówno za jak i przeciw można by mnożyć długo. Żeby jednak przeciąć dyskusje i uzyskać mocne argumenty rozstrzygające dylemat za czy przeciw, warto posłużyć się właściwie dobranym narzędziem. Tym narzędziem, narzędziem do zarabiania pieniędzy na oszczędzaniu energii, jest doradca – praktyk. Specjalista, który będzie potrafił:
* ocenić stan techniczny obiektu, instalacji,
* sformułować zadania do realizacji,
* ocenić opłacalność realizacji zadań i określić kolejność ich realizacji,
* dostarczyć argumentów zarówno technicznych jak i ekonomicznych pozwalających przekonać zarządzających i właścicieli do realizacji programu poprawy efektywności,
* wytłumaczyć oczekiwane efekty działań prostym zrozumiałym dla wszystkich językiem,
* wspierać zarządzających w procesie realizacji programu.

Na koniec, pozostaje mi życzyć Ci powodzenia w prowadzeniu biznesu i pomysłowości w poszukiwaniu metod obniżania kosztów działalności.

Opublikowano:

Poprawa efektywności energetycznej przedsiębiorstwa (4)

Efektywność produkcji i wykorzystania energii

Właściwie, dla fachowców z branży powyższy podtytuł to banał. Źródło energii – elektrownię, elektrociepłownię, ciepłownię czy tylko wytwornicę pary albo agregat prądotwórczy trzeba prowadzić na optymalnych parametrach i sprawa jest załatwiona. Jednak diabeł tkwi w szczegółach. W przedsiębiorstwie w którym źródło energii musi być prowadzone na obciążeniach wynikających z potrzeb odbiorców nie można a priori przyjąć założenia, że będzie ono pracowało na obciążeniach gwarantujących optymalną efektywność. Dlatego należy bardzo sceptycznie podchodzić do ofert doradców którzy z góry zakładają, że możliwe będzie uzyskanie np. 20% albo 30% oszczędności. Zwykle wynika to z zarozumialstwa nie popartego znajomością specyfiki przedsiębiorstwa. Kolejność postępowania musi być następująca: najpierw dogłębna analiza sytuacji a potem propozycje przedsięwzięć proefektywnościowych. Dopiero po dyskusji z odpowiedzialnymi za ich realizację można określić jaką część potencjału oszczędności da się realnie skonsumować.
Z moich doświadczeń wynika, że źródło sukcesu w tego typu działaniach kryje się w ludzkich umysłach. Każdy pracownik, zarówno nadzorujący pracę innych jak i bezpośrednio obsługujący instalacje musi zrozumieć, że każde nieuzasadnione zużycie jakiejkolwiek formy energii podnosi koszt produkcji wyrobów końcowych. Pracownicy zatrudnieni w sferze wytwarzania energii muszą uzmysłowić sobie, że celem ich pracy jest zapewnienie energii dla technologii podstawowej po minimalnych kosztach a nie tylko utrzymanie w ruchu źródła energii.
To dość oczywiste stwierdzenie nie od razu i nie do wszystkich trafia. Świadomość każdego z nas ewoluuje dosyć wolno. Jeśli na skutek nabytych informacji wyrobimy sobie pogląd na jakiś temat, nie łatwo nam przychodzi zmienić zdanie nawet jeśli dowody za tym przemawiające są wystarczająco przekonywujące. Czasem trwa to nawet kilka lat. Czas ten warto wykorzystać na modernizację instalacji produkcyjnych, ich dostosowanie do nowych, planowanych warunków ruchu.

Opublikowano:

Poprawa efektywności energetycznej przedsiębiorstwa (3)

Efektywność pozyskania energii

We wcześniej opublikowanych tekstach powiedzieliśmy sobie od czego zacząć pracę nad poprawą efektywności energetycznej procesów i instalacji oraz efektywności w ogóle. Pisałem również o metodyce obliczeń i o tym jak jest ona ważna dla powodzenia przedsięwzięć proefektywnościowych.

Po dość dużej dawce ogólników pora przejść do szczegółu. W następnych tekstach znajdziesz informacje na temat realizacji przedsięwzięć proefektywnościowych w różnych obszarach aktywności biznesowej przedsiębiorstwa:
* w obszarze pozyskiwania energii,
* w obszarze produkcji i wykorzystania energii.

Ten obszar aktywności biznesowej przedsiębiorstwa obejmuje zakupy energii i paliw. To istotne rozróżnienie ponieważ w potocznym rozumieniu, efektywność pozyskania energii utożsamiana jest z uczestnictwem w rynku energii elektrycznej. Tymczasem efektywne pozyskanie paliw może być działaniem niezwykle rentownym. W zasadzie nie generującym dodatkowych kosztów. Jego realizacja wymaga jedynie odpowiedniej aktywności służb handlowych. Trudno jednak zdefiniować i zunifikować „efektywne zachowania rynkowe” służb handlowych. Istotnym czynnikiem wpływającym na potencjał oszczędności w tym obszarze jest techniczne przygotowanie urządzeń zużywających paliwa do zasilania różnymi rodzajami paliw.
Aktualnie, mimo galopujących cen paliw płynnych, rynek paliw jest nadal rynkiem dostawcy. Możliwość zużywania różnych rodzajów paliw pozwala na wykorzystanie znacznej różnicy kosztów jednostkowych różnych paliw wyrażonych w PLN/GJ energii chemicznej paliwa. I dotyczy to nie tylko kosztów eksploatacji środków transportu ale również źródeł energii cieplnej.
Jak już wcześniej wspomniałem znaczącą rolę w wolumenie oszczędności uzyskanych w obszarze zaopatrzenia w energię odgrywają efekty aktywnego uczestnictwa w rynku energii. Sprawa wydaje się prosta w założeniach jednak w praktyce prosta nie jest. Źródła sukcesu w tym obszarze są dwa. Po pierwsze przystosowanie układów pomiarowo-rozliczeniowych do korzystania z zasady TPA. Oczywiście wymaga to rozdzielenia umów na zakup energii od umów na świadczenie usług dystrybucyjnych. Odpowiedź na pytanie, jak to zrobić wykracza poza zakres tego artykułu. Po drugie i nie mniej ważne, aktywne operowanie na rynku energii wymaga precyzyjnego planowania godzinowego zużycia z dwudobowym wyprzedzeniem. Rzetelne przygotowanie godzinowego grafika potrzeb energetycznych wymaga zaangażowania, poza komórką bilansowa w służbie energetycznej, inżynierów – technologów na wszystkich instalacjach zużywających energię elektryczna i cieplną. System planowania potrzeb energetycznych funkcjonuje w oparciu o specjalistyczne oprogramowanie.
Jak się „wyposażyć” w tego typu oprogramowanie, co z szerokiej oferty rynkowej wybrać, jak powinny wyglądać wewnętrzne procedury grafikowania potrzeb energetycznych to temat na odrębny artykuł. Napiszę o tym innym razem. Natomiast w kolejnej części cyklu zajmiemy się efektywnością produkcji i wykorzystania energii.

Opublikowano:

Poprawa efektywności energetycznej przedsiębiorstwa (2)

Od czego zacząć?

Wielu inżynierów zapewne pamięta stwierdzenie swoich nauczycieli – wykładowców „jak nie wiesz co zrobić – zrób bilans”. To oczywiście pewien skrót myślowy. W tym przypadku stwierdzenie „zrób bilans” oznacza:
1. zinwentaryzuj stan rzeczy,
2. opisz co widzisz,
3. zrób zestawienie danych pomiarowych,
4. oblicz to czego zmierzyć nie możesz,
5. zrób analizę tego co otrzymałeś.
To jest ten etap pracy na którym często nasuwają się wnioski co do metod bilansowania i na którym należy ostatecznie zdecydować o sposobie prowadzenia obliczeń bilansowych.
Uporawszy się z tym etapem pracy możemy wrócić do postawionego wcześniej pytania: od czego zacząć? Moim zdaniem są dwie sensowne odpowiedzi na to pytanie:
* pierwsza: od zadania na które mamy jakiś pomysł,
* druga: od zadania którego realizacja będzie najłatwiejsza i przyniesie najbardziej spektakularne efekty.
Tak się na szczęście składa, że rozpoczynając działania proefektywnościowe w firmie nie musimy rozstrzygać tego dylematu. Z rzetelnie wykonanej pracy w pierwszym etapie – z naszego „bilansu otwarcia” zwykle wynika, że istnieją w przedsiębiorstwie procesy których efektywność można poprawić przy minimalnych nakładach. Niejednokrotnie wystarczy tylko (sic!) zmiana przyzwyczajeń i zachowań obsługi i nadzoru aby uzyskać spektakularną poprawę efektywności procesu.
Chociaż skutki realizacji przedsięwzięć w których uczestniczyłem, w różnym stopniu dotykały nawet kilkuset osób w firmie podejmującej trud poprawy efektywności to jednak na początku tylko kilka osób program rozumiało i akceptowało potrzebę jego realizacji. Dla pozostałych zdecydowanie większe znaczenie miały zwyczajowo ugruntowane procedury i sposoby prowadzenia ruchu instalacji. O potrzebie i możliwości realizacji przedsięwzięć za każdym razem przesądzało sprowadzenie wszystkich korzyści i zagrożeń do wspólnej bazy. Tą bazą był wyrażony w pieniądzach bilans potencjalnych korzyści i strat. Świadomość spodziewanych efektów była katalizatorem zmian nastawienia pracowników nadzoru a przy ich pomocy nastawienia obsługi do zmiany podejścia do bezpieczeństwa energetycznego w firmie.

Zwróć proszę uwagę, że posługuję się sformułowaniami ogólnymi nie nawiązującymi wprost do poprawy efektywności energetycznej. Czynię to świadomie żeby Ci uzmysłowić, że nawet czas i zaangażowanie obsługi w realizację dowolnego procesu to też zaangażowanie energii, choć w ilości trudnej do zmierzenia i wyrażenia w dżulach czy kilowatogodzinach.